© 2009-2022 by GPIUTMD

Najnowsze wieści

Będą ,będą...

 artykuły dwa ,w porywach widzę nawet trzy .

Nic dziwnego ,skoro  rozładowałam całą baterię w aparacie .

Teraz mogę Wam się przyznać - to było jedno z moich niezrealizowanych marzeń...

znaleźć się w TYM lesie wtedy ,gdy przylaszczki kwitną .

Oczywiście w takich okolicznościach już w nim byłam...

więcej powiem-tu w tym lesie nauczyłam się fotografować ...ludzi.

Na Andrzeju Naszym -wdzięczny obiekt.

Na pamiątkę wieczną jeden artykuł będzie SKAŁY ,drugi LUDZIE .

Chyba w Moje Wędrowanie ,no bo trzeci -Serca Dwa to wyłącznie w Moim Świecie.

Lecz na razie -w Moim Świecie dla treningu -Pistolety 

MAM OGROMNE PROBLEMY Z KOMPUTEREM OD NIEDZIELI.

przywykliście i ja też !

Wpis w Wizycie to robiłam dziś po trzeciej .

Rano!

Ten ,gdzie wędruję przez moje Białe Miasto...z pistoletem .

Nomen -omen także białym.

I z kijami ,które tak naprawdę są...laskami.

Ale na tym zdjęciu również widać ,że....pistolet jeszcze utrzymać...mogę .

W tym podciętym skrzydle z lewej strony...

(UPS -SORY LECZ MI WYSZEDŁ BŁĄD

PISTOLET OCZYWIŚCIE TRZYMAM W PRAWEJ RĘCE...

TO SZLACHETNA BROŃ...

W LEWEJ ,TEJ PODCIĘTEJ -KIJE

TEŻ DAM RADĘ)

Zaś na razie...

udało się nareszcie wpis ukończyć w Moim Mieście....

Ciężko szło -musiałam szukać dokumentacji z 2006 r.aby się nie minąć z prawdą ,no bo kłamać...

nawet przypadkowo jakiż to ma sens...

Dobrze ,że jak człowiek ,który ma sklerozę mam obyczaj...wszystko notować.

Tak od wielu ,wielu lat ,zaś zaczęłam jeszcze przed sklerozą .

To dopiero lektura będzie

kiedy mnie nie będzie...

Zaś na razie...praca wykonana...

wiecie co ,wiecie jak

a ja ?

Pójdę sobie w świat po szynach

w mym fiołkowym Białym Mieście.

Nikt mnie nie  zatrzyma bowiem

mam pistolet w ręku .

idę sobie w świat po szynach...

a że Miasto Białe -widać...

lecz :

niech no ktoś spróbuje mi go skalać...

mam pistolet

także biały 

i

na Miły Bóg...

użyję .

UPIÓR

,,Upiór"jest prezentem

na prima aprilis.

W założeniu MA BYĆ ŚMIESZNIE

zaś czy będzie ?

się okaże

w praniu 

czymże jest ten upiór ?

drugą stroną

odwrotnością czyli...

 ŁLaaa

Łaaa

jestem złe

zaś Wy... 

macie się mnie...bać.

Smutek zaś polega na tym ,że

jak już całkiem nie ma czym zaimponować bliźnim to :

macie się mnie

bać

upiór jestem.

Zaś strrrrach

również robi z ludzi niewolników.

Do pewnego punktu oczywiście.

Później tylko śmieszy.

O Matuchno!

Znów mi każą walczyć...

o swą ziemię...

tylko skąd

brać sił

ale będę !!!

ale wcześniej PLECAKI

Drabinie do Nieba.

By zachować chronologię zdarzeń...

Powrót.

No a gdzie gejzery są radości?

wracasz do raju.

willa,basen,piękne samochody.

Może znów wyskoczysz na sznycel do Drezna?

lub na fisz end czips do lądynu...

nawet nie wiem jak się pisze ,co dopiero z czym się toto je.

 

o cholera !

chyba niekoniecznie za tym tęsknisz .

Ludzie różne są,jeden lubi wódkę drugi zapach swoich nóg .

Nie płacz.

Tu jest taki mikroklimat.

Stąd się zawsze wyjeżdża z płaczem.

Gosi spytaj czemu. 

I pojechał...

mnie zostało :wyrwane serce za nim... 

czapka-tak jak zawsze nieodmiennie tu zostaje...

już pięć lat.

Wiem,że do niej... wróci...

bo kto by nie wrócił do tak pięknej czapki

bratek...

oraz Wy

no i jeszcze coś.

Może nawet się pochwalę...

może wreszcie będzie śmiesznie..

śmiesznie???

jakie śmiesznie???

wiem co na tę minę by powiedział Szaniś .

Wam nie powiem bo nie wolno używać TAKICH SŁÓW.

Ale jak mnie znacie chociaż trochę sami wiecie...

lecz artykuł będzie...

PISTOLETY -BO SĄ DWA !

tylko nie wiem wcale gdzie...

w Moim Świecie ?

jak to wcale nie jest mój świat ?

to dlaczego Szanisiowy ?

i czy dużo jest takich babć ,którym wnuk w prezencie daje pistolet ?

oraz każe walczyć o swą ziemię ?

o Matuchno !

za co dożyłam TAKICH CZASÓW .

Ależ jaki Kraków?

to zaledwie jest zajawka.

Prawda tak wygląda ,że mam tyły.

przepotworne...

i za życiem własnym od jakiegoś czasu nie nadążam...

więc zajawiam tylko, Kraków będzie kiedy się pozbieram...

dobrze , że w ogóle odważyłam się pojechać tam po roku.

Bo się okazało gdy wróciłam zeń rok temu ,że :

tu na miejscu gdy ja w Krakowie wiosną się napawam to się dzieją rzeczy ...strrraszne.

To pilnować lepiej swego ,w końcu teraz TU mój dom.

Hej!

Ty tam na dzikim koniu ,gdzie pędzisz kozacze ?

Tak mój własny Tatuś o mnie mawiał.

Trochę to mnie chyba znał bo byliśmy identyczni . 

Po co jeździć do Krakowa ?

aby być ...szczęśliwym...

teoretycznie można wszędzie ,lecz w Krakowie to najprędzej.

Na ten tych miast .

No to pojechałam... 

Lecz nie po to aby kontemplować wiosnę...

by rozmyślać...

no...o życiu.

bo w Teatrze Starym byłam...

sztuka się wabiła Gould.

o co w niej się rozchodziło ?

o spraw parę ,ale głównie o...kontynuację .

Czyli następstwo.

Zdjęcie to przedstawia...dużo dzieci.

Dużo dzieci to miał również Bach.

Jan Sebastian.

I co?

ano pstro.

Bo...kontynuacji brak.

 

zaś tymczasem od zwykłego króla aż do kmiecia każdy marzy by zostawić klon

po sobie..

Weźmy dla przykładu taką Bonę Sworca.

Ileż się natrudziła by nam dać dziedzica.

A jak dała też jej wyszło psińco z makiem.

Bo przeważnie dzieci wielkości po rodzicach ...nie dziedziczą.

Taka wada genetyki. 

 

zaś jej synek ?

o kochani .

Ten na rzęsach stawał i na łbie

aby spłodzić

i co ?

znowu pstro.

strach pomyśleć co byłoby gdyby czas ,który przeznaczał na płodzenie wykorzystał pro publico bono. 

a ja ?

a ja siedzę na senatorskich schodach we w Krakowie i...

na palcach skrzętnie sobie liczę .

Dwa to wiem ,lecz trzeci ?

Gould ???

p.s.

SZTUKA JEST SPOSOBEM WYBACZANIA ŚWIATU

JEGO ZŁA

I CHAOSU.

kogoś tu zacytowałam -nie pamiętam kogo.