© 2009-2026 by GPIUTMD

znowu moja strona niebezpieczna .Wrr..Błąd Ja jestem niebezpieczna .Tego zaś (akuracik)nic a nic nie jest w stanie JUŻ zmienić.
Przeżyłam .
Wawel też przeżyje .
Na Wawelu bowiem bije...
SERCE .
Wawelowe ?
nie .
Europy .

teraz ...teraz dodatkowo bije ...Serce Starachowic .I co mi zrobicie ?

lecz nie o tym miało być .O Walentynkach Frezja mi zakwitnie .Biała mam nadzieję .

to był nasz ostatni złotogórski dzień .Nagle okazało się ,że każdy z nas całą masę spraw ma ...zaległych .
Nadszedł trudny czas ...pożegnań .Że byliśmy razem ,lecz osobno .I w ostatnim dniu nagle wyszły ...sprawy ważne .

po południu przyszedł Adaś .,,Chodź Grażynka ,może uda się wykopać ten różowy kamień z wczoraj .Gdzie leziecie ,spytał Andrzej kulturalnie .
Jechał żegnać jakieś swoje kaczki .Kopać leziemy .Różowy kamień .Dał Nam (nie do wiary )nóż swój komandoski .Sama komandosa miałam
to i wiem .Babie noża komandos nie daje .

Adaś...bez Adasia nie założyłabym Złotych Gór w Starachowicach .Bez Andrzeja bym ich nie przywiozła.A zaczęła się współpraca
gdy szliśmy po pionowej ścianie Czarnej Góry .Parzę ,z ziemi coś wystaje .Biały kwarc .Adaś -ja go MUSZĘ MIEĆ.
Nie dyskutował.Nigdy .Muszę znaczy muszę .To na Czarnej Górze Michaś -Jego Przyjaciel dał instrukcję mi obsługi .TRZEBA MU OKAZAĆ ...SERCE .
Ależ z przyjemnością dziką .Ja uwielbiam ludzi ,którzy cieszą się Bez powodu .Jak myślicie -co ma w niebieskiej siatce

Jest !jest różowy kamień .

tylko ,że na koniec Złote Góry okazały hojność.Niebywałą .Dały mi ...ametyst .Czy możecie Sobie wyobrazić jak on błyszczał ?
we w tym błocku ?

właśnie ma gangrenę .Nie pytajcie proszę po kim mam żałobę .Po ludzkości ,po ludzkości ...
pojechałam biedna ,chora z gilem u nosa .Bo ...biznesik miałam .nic a nic nie mój.

OCZYWIŚCIE ! zielone wrota zamknięte są ! jest 16 ,źle ustawioną mam czasówkę.Nie jest noc .TRZECI RAZ .
Pierwszy -19 maj .Drugi 18 czerwiec .Ludzie! Pana Boga nam ...zamknęli .Pewna (że się tak wyrażę )opcja polityczna .
Za komuny było lepiej .Człowiek właził i wyłaził KIEDY CHCIAŁ.BYŁY CZASY....tak zaczyna mi kiełkować może ...
może by spróbować uwolnić Boga ?strasznie musi być w ciiiszy .Bez wyznawców.
A pisałam -bodaj 18 czerwca o napisie .Na plantach .Tam stało tak :
WAWEL JEST WŁASNOŚCIĄ ...WSZYSTKICH .Obszukałam teraz nie znalazłam .Zdjęli ?

z duszą na ramieniu walę tu .Bo 18 czerwca tu też zamknięte były drzwi .Tylko wicie ,rozumicie ,czerwiec a luty to różnica jednak jest!
Z radości i poczucia szczęścia zatańczyłam oraz ...odśpiewałam pewną prastarą pieśń .

a biznesik ?maleńki .Nie mój .Całych Starachowic .No po prostu drobiazg .ZAŁATWIŁAM .W końcu po to tu przybyłam ,życiem własnym ryzykując .
Ooo jak bardzoo .Wiecie ,odkąd mi się same otworzyły tuż przed nosem DRZWI .NA WAWELU .To przede mną ni ma zamka .Szczególnie jeśli tam już BYŁAM
Bodaj raz .A BYŁAM
dzisiaj w nocy mi się śnił .A właściwie ...5 czakramów .Sen się składał z 5 niezależnych części ,w każdej zaś...to samo Pewnie .żeby zapamiętać .
.Zapamiętam -nie ma obaw .
Nie wiedziałam co oznacza ,ale obejrzałam przed sekundą szołmenski występ w Sejmie Pana Kowalskiego .Bo występ ministra
trzeba trafu od oświaty to bez przerwy leci .I zrobiło mi się ....przeraźliwie smutno .Chyba już nadeszła wiekopomna chwila by obudzić
rycerzy śpiących .Na Wawelu .I w Giewoncie...
Mości Panowie -wstańcie .Dosyć spania .Bo Nam Rzeczypospolita ginie .
Nie ma strony co blokować .Co mam zrobić i tak zrobię .A rozzłoszczona to groźniejsza jestem niż anakonda .
Dziękuję ! ma się osobistą tę kulturę.A na foci cudnej ?obiekt mego pożądania .Przez okrągły tydzień.
Od czwartku do czwartku .Jabłka .Spod Opatowa

ciemność widzę ....

jak w Wigilię .Gdy na skałki poszłam połamać się opłatkiem z Moim Miastem .W końcu mą rodziną ....

jasność także była .Sufit .Troszkę nawet usiłowałam myśleć .Ale nie za dużo.Od myślenia bowiem rąbie łeb .

o tych jabłkach głównie .I nie z drzewa wiadomości złego i dobrego .O normalnych .Spod Opatowa .

tu się nie ma co za głowę łapać .Już wiesz po co mi ten chleb suszony który mi wyskakuje jak króliczek z kapelusza .Mam go w całym domu .
Ano po to ,że jakby co to odkryją ,że umarłam z głodu .Kiedy zacznę śmierdzieć.
A tak przy okazji :BARDZO CI DZIĘKUJĘ.DZIĘKI TOBIE PRZEŻYŁAM ŁEB UKRĘCONY.NIE UMARŁAM WTEDY Z GŁODU.
ZA WIGILIĘ TEŻ WAM DZIĘKUJĘ .Co prezentowałam w lustrze po powrocie było antygłodem

z czasem odkryłam na tym suficie parę fajnych zakamarów.Tydzień to jest bowiem kupa czasu aby kontemplować jeden sufit.
I o jabłkach !ciągle i bez przerwy o tych jabkach .Wiem .Czepliwa jestem jako rzep .Córka na Hawajach .Wnusia ...psami się zajmuję.
Przyjaciele ?przecież powiedzieli ,,kuruj się ".To i bedzie .Można przecież żyć bez jabłek

serce mi pękało dzisiaj w nocy .To .I tak się dowiedziałam czyje .Nie pójdę do kardiologa -on na pęknięte serce przepisuje psychotropy .
NA PĘKNIĘTE SERCE NIE POMAGAJĄ PSYCHOTROPY -radzę zapamiętać .Co pomaga ? Święty Krzyż .

lecz nie o tym miało być .Jedno miałam -trzęsłam się nad każdą rysą .Teraz dorobiłam się już wielu serc .Może pękać .można deptać
zgnoić nawet ...

miało być o Ini .Sercu serc .

ile razem dróg przebytych ...ile ścieżek przedeptanych ...i w różowych ciągle butach ...
ile triumfalnych bram
.
ile Ziemowita wianków ...oj tam ,oj tam -raptem jeden .Lecz jak widać bardzo sobie cenię

ile śmiechu i autoironii.Ilu ludzi na to stać ?

a teraz mówisz ,że świat idzie w żłym kierunku .I masz
przeraźliwie
smutną
twarz

to doprecyzuję może.
Szedł .
Teraz się ...zatrzymał .
I odkryli ludzie ,że w nocniku mają rękę .
Z właściwą sobie dosadnością powiem :wiedzą już ,że wleźli w gówno .
I co ? kto teraz nada im azymut ?przecież muszą być kamienie .
Milowe .
Na życiowej drodze .

piękny dzień ...
długo będę go wspominać .
Choć scenariusz nie ja napisałam .
Życie .
Podpierałam się nie na jakiejś błyskawicy .
Na Utei
Znacznie ,znacznie stabilniejsza .
I pomyśleć ,chciałam Ją dać ...na licytację .
Ma głupota nie zna granic ni kordonów .
Boże -WYBACZ.

aby nie przeciągać struny .Nagle ,niespodzianie okazało się ,że JESZCZE się potrafię śmiać .
Tak ,jak dawniej .Czyli drzewiej .Na dodatek i centralnie w sam W.O.Ś.P .
Aż się prosi ,by na kogoś zwalić winę ,ale to nie to .

okazało się ,że starczą trzy osoby ze skłonnością do psot i ...pójdą konie po betonie .
Czy znacie takiego Prezydenta ? ja też nie .
Widzisz Jacku -a mówiłeś 2 dni temu ,że ludzie TERAZ nie potrafią cieszyć się .
Z niczego .
Idzie nowe ...

Autor ...Autor .Tak chciałoby się zakrzyknąć .Autor cieszy się .Ja też bym się cieszyła gdyby tak mi wyszło .
I nie tylko zdjęcia .Czapeczkę dobrać do koloru oczu chyba nie jest łatwo ....

ups .Sercowa opowieść w niebo poleciała .A szła o tym ,że
serce mnie tu przygnało .To .Wbrew pozorom jest już stare ,swoją ma historię .
Ale jeszcze czyste ,niczym nie jest zapisane .Za to już ma dwie nazwy ..Pierwsza -Prezydenckie .Lecz uległo wypadkowi .
Nikt nie wie gdzie i kiedy .I ...się stało trzyczęściowe .Wszystkie pasują do siebie co do milimetra .Ewenement .
Odkąd Starachowice (po Manie ) dostały ochronę ,jest SERCEM STARACHOWIC .Jedna część u Prezydenta .
Druga u mnie -bo kto będzie chronił ?trzecia (zatyczkowa ) u Jezusa .Wigilijnego .Kapliczkowego .

dla pewności poprosiłam jeszcze o ...Błogosławieństwo...
takie to i Serce ...

zaś spełniwszy obowiązki wyruszyłam do serc terenowych .Trzeba je odwiedzić z powodu dzisiejszego święta .
Ich spotkałam w parku .Mówią ,że GINIE DUCH W NARODZIE .
Czy aby na pewno ?

,,a czapeczka gdzie "?no przecież jest .Kolor dopasowałam do koloru oczu .Tych pod nosem .

Serce Szlakowiska .
Z reguły nie pokazuję moich kamieni ,ale na tym rękę Święty Krzyż trzyma .Żaden diabeł tego nie przetrawi ,próbowało wielu .
Że napomknę tylko o historii Świętego Krzyża .Lubię to serce ,jest nadzwyczajne .Samo decyduje gdzie ma leżeć i w jakiej pozycji .
Kamienne ,ale żywe .

Serce bezimienne .Bo najmłodsze .Też pokazać mogę ,nie ma swej historii.Było to i wzięłam ,przecież serca nie ominę .
Patrzę ,dumam .Jest jak noworodek .I nikt nie wie czym zaszumi...
.