© 2009-2022 by GPIUTMD

Najnowsze wieści

no jak widzicie była...

zaś ja ,nędzny fotografokleta będę starać się...

ją opisać...

ale prawda to wygląda tak :

tylu fotografów to ja nie widziałam w całym  swoim długim życiu...

zaś z obiektów braku to...

robili śmy zdjęcia sobie sami.

I kamera była też.

a ja takam jest

nieuczesana

zaś nasz Marek ,noo...wiecie który?

starachowiejski

to powiedział tak :

ja już boję się otwierać lodówkę bo mi zaraz robią fotkę.

O Matuchno! to jak pryciam po lodówce o 2 nad ranem poszukując czegoś jadalnego też mi robią zdjęcia ?

co za świat...

było różnie.

Na stojąco...

na klęcząco...

tak na osiemnastkach ponoć bywa...

i dlatego ...OSIEMNASTKA będzie...

w Moim Mieście

 

znów przepraszać muszę lecz zadyszkę łapię w biegu

poprzez życie...

jak przystało starszej pani.

No bo pierw złapałam doła -to przytrafił mi się na otarcie łez

Nowy Świt...

później zaś niespodzianie całkiem ...osiemnastka.

Na dodatek to tym razem nie moja  .

Lecz!

uwaga ,uwaga !

no bo w praniu jak byk wyszło ,że...

Nowy Świt jest Nasz.

Starachowiejski !

Jeśli od czytania dostajecie kociokwiku to wyobraźcie Sobie co czuję ja...

pisząc na raz dwa artykuły.

Ten będzie w Moim Świecie,zaś powinien w Moim Mieście jak się okazało...

Ale Moje Miasto jest zajęte...

Właśnie leci w nim

osiemnastka...

 MODLITWĄ

tylko u nas po staremu...

,,widzę ciemność,widzę ciemność,widzę ciemność"

 to wspieramy...

Serce

Serc

 Ojciec...

Mój Ojciec...

Dzięki...zapaleniu stawów,no ,biodrowych ...

taka dziwna to choroba ,że nie można za nic chodzić zaś fruwanie to mi wtedy kiepsko szło

jeszcze...

człowiek chce czy nie( nie chciałam !)

jest skazany na...telewizję...

patrzcie tylko i się uczcie,ja mogłabym już napisać esej  ,,Rola chorób w rozwoju duchowym"bo od wypadnięcia dysku w 1990

...

wszystko się zaczęło...

Tu te stawy mi się zapaliły wtedy 

trzeba trafu gdy...

Były Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.

Moim Krakowie.

Tym samym w którym mi się otworzyły naprzeciw trumny Piłsudskiego 19 marca 1998 roku drzwi...

Całkiem wirtualne chociaż wtedy to to słowo nie było modne...

lecz ja ...przez nie przeszłam...

PRZEZ DRZWI ,KTÓRYCH NIE MA

opisałam to gdzieś w blogach ,teraz blogi także wirtualne -wyparowały,może są już niepotrzebne...

Lecz do rzeczy ochotnicka-otóż przez to zapalenie stawów we w Krakowie moim nagle niespodzianie poznałam...Ojca...

to dlatego właśnie o nim zawsze mówię Ojciec Bergoglio.

Ja czyli jego dziecko jeszcze rżnę w pieluchy chociaż ...bardzo staram się...podrosnąć.

Bo dorosnąć już nie zdążę ,nadal wierzgam kopytami ...

i tak bym no...przykopała,

Komu ?

Przecież wiecie.

tu się pewnie popukacie w czoło i powiecie ,,ale z Ojcem jest  potrzebna osobista więź".

Macie rację ,też tak główkowałam ,mam załatwioną więź odgórnie ,dzień i noc .

Dzięki Bogu oraz Naszej Ambasador Ewelince.

To ta sama co szpakami jest karmiona ,wie gdzie jechać,co załatwić,jakie zrobić zdjęcie...

:wszystkie Ojca zdjęcia ,które tu powielam ,wszystkie  ,nawet to ,które noszę na tapecie telefonu autor :

Nasza Ewelinka...

prócz jednego dałam mu tytuł ,,Samotny Pielgrzym" ,ale to najbardziej kocham -jak się oprzeć ?

Ale to najbardziej  jest prawdziwe .

Zaś gdy już poruszyłam temat ,,Nasza Ewelinka "proponuję zacząć nosić Ją na rękach .

NASZA bo jej dużo zawdzięczamy.

A ja?

a mnie akurat to się właśnie wyrzynają pierwsze ząbki.

Bo popatrzcie tylko sami -dzisiaj w nocy nowe Drzwi mi zaproponowali,ja grymaszę ,że za drogie .

Czasem to wyłazi ze mnie straszny gówniarz jak domniemywam z racji wieku.

Czasem mistyk...

ale na tym sądzę polega urok tej strony...

 

od bladego świtu tutaj za cudem leci cud.

co tu się nie działo...

Aż dwa razy się dowiedziałam ,że bezprawnie korzystam ze z tej strony...

ja!

a nie odpowiadała coś ze sto razy...

czemu?

Ja rozumiem ,poprzednia była zablokowana by mnie zniszczyć i rośliny 

abym zeszła z głodu 

ale ta ?

a nie idzie czasem o...Święty Krzyż ?

ALE BYŁ!

właśnie się opisuje...

we w drabinie...

no...do nieba...

jakby się skróciła mi...

bo by znosić coś takiego to zaiste trzeba świętym być

Dzięki!

Mojej (naszej)Gosi Złotej się udało godnie przeżyć wczorajszy dzień...

zdaje Wam się ,że to mało godnie przeżyć jeden dzień ?

wierzcie mi na słowo -nie !

i dlatego uniżenie proszę Was o wsparcie dla mnie...

dziś.

Macie w tym (a jakże )również Swój interes.

Otóż jak niektórym już wiadomo podcięto mi skrzydło.

Lewe .

Za co ?

Nooo -za walkę.

Ze złem.

Głupie złe,dzisiaj w nocy się dowiedziałam ,że nie o skrzydła w tym biznesie idzie lecz o ...serce.

Lecz:

Bez lewego skrzydła całkiem pójdę Wam na prawo...

nuuuda.

Zaś jeśli dziś polegnę kto Wam będzie pisał stronę ?

a do opisania tyle rzeczy...

Najważniejszy Święty Krzyż.

Bo nie ten jest najważniejszy ,który piękny...

ten,gdy prowadzimy innych.

I jak moje Wnuki pisały...Biblię.

I co z tymi generatorami w liczbie trzech...

tu nieważne ,że nieopisane ,ważne ,że działają...

no widzicie sami ,że ogólny biznes jest abym nie poległa dziś.

Więc poproszę wsparcie.

Jak kto umie i potrafi...

od czternastej...

Z serca Wam dziękuję .

Serce identyczne jak to otrzymane w wigilijny świt.

Dali to podaję dalej bo to chyba o to szło...

dowcip zaś polega na tym ,że...

nie wiedziałam nigdy wcześniej takich balonów.

Jak je zwał daję ofiarowane serce...

wprost do Waszych serc...

zaś w podzięce...

Wnuki światła

oczywiście w ,,Moim Świecie"